Zaznacz stronę

Hiszpania będzie śledziła użytkowników swoich telefonów, aby zobaczyć jak się poruszają. Rządowy szpieg ma być lekiem na publiczny transport, ale pojawia się pytanie o prywatność obywateli kraju z Półwyspu Iberyjskiego. Ludzie są zaniepokojeni. Czy słusznie?

Szpieg w telefonach potrafi wiele. Nieraz pisaliśmy już o aplikacjach, które mogą wyciągnąć od nas zarówno dane osobowe, prywatne materiały jak i sporo pieniędzy z konta. Tym razem do „szpiegowania” przyznają się władze Hiszpanii, które chcą sprawdzić jak przemieszczają się mieszkańcy, żeby poprawić publiczną komunikację.

Ok, założenie jest rzeczywiście słuszne i z pewnością będzie służyło obywatelom słonecznego kraju. Czy jednak metody działania należy chwalić?

Szpieg w każdej kieszeni

Na samym początku musisz uświadomić sobie, że szpieg jest z tobą praktycznie cały czas. Twój telefon, (jeżeli ma dostęp do Internetu, a na pewno jeżeli wskazuje lokalizację) można bez problemu wyśledzić. Nowoczesne smartfony potrafią nie tylko pokazywać, gdzie znajduje się konkretna osoba, ale też rozpoznawać twarze, nagrywać ukradkiem rozmowy czy robić zdjęcia.

Warto się oczywiście bronić przed atakami na smartfonu. W niepowołane ręce mogą wpaść dane, których z pewnością nie chcesz ujawniać. Niektóre działania tworzą też np. zagrożenie dla aplikacji bankowych, a co za tym idzie twojego konta.

Ciężko jest jednak zareagować w jakikolwiek sposób, jeżeli do szpiegowania przyznaje się sam… rząd. Tak bowiem jest w Hiszpanii. Tam obywatele będą poddawani jawnej inwigilacji.

Smartfon to potencjalny szpieg. Niedługo dowiedzą się o tym obywatele Hiszpanii (fot.pixabay.com)

Smartfon to potencjalny szpieg. Niedługo dowiedzą się o tym obywatele Hiszpanii (fot.pixabay.com)

Kontrolują transport

Obywatele Hiszpanii przez kilka dni byli i będą śledzeni przez ich państwo. W procederze bierze udział kilku największych operatorów telefonii komórkowej. Cały projekt ma potrwać osiem dni. Jak wygląda? Szpieg, czyli telefon wskazuje urzędnikom ile osób przebywa na danej ulicy w danej godzinie. W ten sposób chcą wyregulować transport publiczny i dostosować działanie sygnalizacji świetlnej. Wszystko ma miejsce od listopada do sierpnia 2020 roku.

Administracja rządowa twierdzi, że korzystanie z danych lokalizatorów gps użytkowników nie ma na celu wyłudzania jakichkolwiek informacji osobistych. Pomysłodawcy bronią się, że wszystko jest dla dobra obywateli. Nic do zarzucenia nie mają sobie również sieci komórkowe, które uważają, że nie złamały prawa. Pod kontrolą było natomiast 80 procent osób używających telefony komórkowe na terenie Hiszpanii.

Rzeczywiście, cel jest bardzo słuszny, ale umówmy się, że metoda już nie. Hiszpanie czują się oszukiwani i twierdzą, że ich telefony zostały wykorzystane bez ich zgody. W dosadnych i mocnych słowach komentują decyzje rządzących. Szpieg telefon będzie długo na pierwszych stronach mediów.

Lokalizacja smartfonów ma wyregulować transport publiczny. Czy to jednak dobre posunięcie ze strony Hiszpanii? (fot. Pixabay.com)

Lokalizacja smartfonów ma wyregulować transport publiczny. Czy to jednak dobre posunięcie ze strony Hiszpanii? (fot. Pixabay.com)

Czy jest się czego bać?

Trzeba przyznać, że w ten sposób rząd może sprawdzić lokalizacje każdego obywatela. Jest to bardzo możliwe pod względem technicznym. Tym razem dane najpewniej będą wykorzystane zgodnie z dobrym przeznaczeniem, ale przyszłość nie jest do końca znana. Karygodnym jest fakt, że nikt nie poinformował wcześniej mieszkańców Hiszpanii o takim procesie. Co więcej, nie ma pewności, że ewentualne dane są dobrze zabezpieczone i nie zostaną wykorzystane bezprawnie.

Musisz jednak pamiętać, że jedyną skuteczną ochroną na taką sytuację jest… tryb samolotowy. Inaczej trudno będzie zachować ci pełną anonimowość. Szpieg zwykle trzymany jest w kieszeni i spędza z tobą cały dzień. Nie warto jednak myśleć o zagrożeniach ze strony rządu, a rozsądnym korzystaniu ze smartfonu. To ochrona przed osobami, które chcą wykorzystać twoje dane w nielegalny sposób.

Pamiętaj, żeby nie instalować podejrzanych aplikacji. Sprawdzaj też z jakich danych będzie korzystał program, którego chcesz używać. Odpowiednio zabezpieczaj pliki na telefonie i uaktualniaj je regularnie. Nie trzymaj też w telefonie danych wrażliwych takich jak np. pin do karty bankomatowej. W ten sposób ograniczysz ryzyko do minimum. Natomiast temu, że rząd może cię inwigilować dzięki smartfonom musisz się niestety pogodzić.

Przeczytaj też: telefony a podsłuch – fakty i mity

Tylko telefon bez lokalizacji i Internetu gwarantuje anonimowość (fot. Pixabay.com)

Tylko telefon bez lokalizacji i Internetu gwarantuje anonimowość (fot. Pixabay.com)