Zaznacz stronę

Data dodania: 16 lutego 2023, ostatnia aktualizacja: 28 lutego 2023

Współczesne nowinki technologiczne dają ogromne możliwości i stają się niezbędne w codziennym funkcjonowaniu. Sztuczna inteligencja, która coraz bardziej rozpycha się w sferze internetowej coraz częściej poprawia za nas dokumenty firmowe, wyręcza w roli sekretarki czy doradcy firmowego, a nawet potrafi przerobić nasze fotografie. Niestety, niektóre strefy użytkowe AI mogą być niebezpieczne. Zdecydowanie do takich sfer należy deepfake.

Deepfake to zjawisko, które pojawiło się w Internecie stosunkowo niedawno, ale już sieje zamęt i może doprowadzić do bardzo niebezpiecznych zjawisk i sytuacji. Czym jest tak naprawdę? Po co powstaje i czy da się odróżnić go od prawdy?

Czym jest deepfake?

Zjawisko deepfake pojawiło się w 2017 roku. Jego nazwa wzięła się od użytkownika serwisów pornograficznych, który wykorzystywał sztuczną inteligencję do stworzenia fałszywych filmów dla dorosłych z gwiazdami mainstreamu w roli głównej. Wśród wykorzystanych wizerunków były między innymi modelka i aktorka Gal Gadot oraz piosenkarka Taylor Swift. Zespoły prawne osób, których wizerunek został wykorzystany natychmiast zareagowały, ale fala bezprawnego użycia twarzy osób trzecich w filmach pornograficznych dopiero się rozrastała.

Skąd wynikała ich popularność? Przede wszystkim z realności. Gołym okiem bardzo trudno odróżnić sfałszowane wideo (lub obraz, bo i takie teraz powstają) od realnego materiału. Sztuczna inteligencja może wkomponować twarz podstawionej osoby w realną sylwetkę bohaterki lub bohatera danego materiału. Pamiętajmy, że dzisiejszy deepfake niekoniecznie musi mieć podtekst pornograficzny. W sieci znajdziemy między innymi polityków śpiewających wulgarne piosenki, osoby znane w różnych sytuacjach czy mniej wulgarne materiały wykonane w oparciu o poczucie humoru. Mimo to – wszystkie materiały powstałe jako deepfake wprowadzają w błąd.

Taylor Swift Deepfake

Jedną z pierwszych ofiar deepfake była piosenkarka Taylor Swift (fot. Cosmopolitan UK/Wikipedia)

Po co powstają deepfake i jakie konsekwencje mogą ze sobą nieść?

Najczęściej deepfake powstaje wyłącznie w celach humorystycznych (prymitywnych, aczkolwiek nie ma tu dodatkowego podtekstu). Twórcy nie myślą o tym, jakie konsekwencje mogą mieć tego rodzaju czyny dla osób, które mają wystąpić w zafałszowanym materiale. Drugi cel to często ośmieszenie potencjalnych bohaterów takiego podrobionego filmu czy obrazu. Osoba, która odpowiada za taki deepfake chce skompromitować danego człowieka i komponuje go w nieprawdziwą otoczkę, publikując swoją pracę później w sieci.

Jak wybrać solidnego detektywa? Zobacz nasze podpowiedzi!

Niektóre deepfake mają także podłoże ideologiczne i propagandowe. Mogą być wykorzystywane m.in. przez wywiady wrogich krajów do siania nienawiści na tle narodowościowym czy etnicznym oraz przedstawiać daną grupę w złym świetle. Często deepfake wykorzystywane są w propagandzie antyszczepionkowej czy antyukraińskiej.

Zmiana twarzy deepfake

Oto jak powstaje deepfake (fot. Edward Webb – https://www.flickr.com/photos/crazyeddie/4118740532/)

Jakie skutki może nieść ze sobą taki materiał? Przede wszystkim jest niezwykle bolesny dla osoby poszkodowanej, która staje się jego bohaterem lub bohaterką. Zdarzały się przykłady rozwodów przez bardzo profesjonalnie zmontowane deepfake, zwolnień z pracy, kompromitacji na tle zawodowym oraz prywatnym. Często tego rodzaju wideo lub obrazy mogą doprowadzić do załamania nerwowego, depresji czy myśli samobójczych. Może też wprowadzać w błąd odbiorców, którzy zaczną wierzyć w treści widoczne na filmie.

Warto jednocześnie dodać, że raz opublikowany w sieci deepfake jest niezwykle trudny w usunięciu. Udostępniany jako wiral jest praktycznie nie do opanowania.

Czy i jak ewentualnie chronić się przed deepfake?

Jeżeli jesteśmy odbiorcami takich filmów, należy dokładnie sprawdzić ich pochodzenie. Nie warto wierzyć we wszystko, co opublikowane jest w sieci. Skontrolujmy czy materiał wideo lub obraz nie jest zmanipulowany. Na pierwszy rzut oka może wyglądać na w pełni realny film, jednak po kontroli miejsca pierwotnej publikacji szybko zdamy sobie sprawę, że wideo nie jest realne. Warto zwrócić się wtedy do organów ścigania, które mogą szukać twórcę materiału ze względu na naruszanie naszych dóbr osobistych.

A czy można ochronić się przed byciem ofiarą deepfake? Nie da się w pełni zabezpieczyć przed tym zjawiskiem, ale istnieje sposób na minimalizowanie ryzyka stania się bohaterem niechcianych materiałów. To ograniczenie publikacji różnego rodzaju treści w sieci. Im więcej zdjęć czy filmów publikujemy w naszych mediach społecznościowych, tym większe prawdopodobieństwo wykorzystania naszego wizerunku przez sztuczną inteligencję. Jeżeli chcemy już prowadzić różnego rodzaju profile, warto ustawić zdjęcia tak, aby widzieli je wyłącznie nasi znajomi. W ten sposób ograniczamy ryzyko wycieku i doprowadzenia do szkód.

W przypadku, gdy do takiego deepfake’a z naszym udziałem dojdzie, należy jak najszybciej zdementować publicznie jego prawdziwość (ukrywanie faktu znalezienia takiego materiału nie doprowadzi do niczego dobrego). Warto też zasięgnąć opinii prawnika, który jest wyspecjalizowany w takich sytuacjach, a także zgłosić sprawę organom ścigania.