Zaznacz stronę

Data dodania: 23 czerwca 2021, ostatnia aktualizacja: 1 lipca 2021

Jedną z najpopularniejszych form poszukiwania partnera lub relacji uczuciowej innego typu jest szeroko rozumiany romans w sieci. To budowanie kontaktu międzyludzkiego na bazie internetowej wymiany wiadomości, w tym zdjęć czy filmów. Czy taka sytuacja to niewinna przygoda czy problem? Czym może grozić? Jak do niego podejść?

W tym tekście nie będziemy omawiać kwestii jaką jest romans w sieci przez pryzmat zdrady, a zagrożenia dla osób, które uwikłają się w taką relację. Przed poszukiwaniem ukochanych przez Internet warto wiedzieć, czym może skończyć się znajomość z wyszukanym internautą i na co lepiej uważać!

Romans w sieci jest bardzo popularny

Według badań CBOS aż 60 procent Polaków kiedykolwiek flirtowało przez Internet. Formie tej sprzyja rozwój technologiczny, ale również brak czasu na tradycyjne randki oraz – nie ma co ukrywać – pandemia koronawirusa, która skutecznie zamknęła nas w domu.

Okazuje się jednak, że tylko w co czwartym przypadku romans w sieci kończy się spotkaniem w rzeczywistym świecie. Dlaczego? Powodem może być brak porozumienia, traktowanie znajomości jako zwykłej przygody albo… oszustwo.

Czym może grozić romans w sieci? Jak się chronić przed jego skutkami?

Dlaczego romans w sieci jest niekiedy groźny?

Przede wszystkim wdając się w relacje intymne z osobą poznaną w sieci nie mamy pewności kto siedzi po drugiej stronie. Choć osoba ta często wysyła zdjęcia lub filmy (nawet z twarzą) oraz zdaje się być sympatyczna, to wszystko może być jedną wielką mistyfikacją.

Pół biedy, jeżeli takie oszustwo kończy się zwykłym zawodem miłosnym. Gorzej, jeżeli romans ma swoje dalsze konsekwencje. O czym mowa? Przede wszystkim oszuści starają się wyłudzić pieniądze. Mogą poprosić np. o przelanie środków na podróż w nasze strony, będą żalić się na problemy finansowe lub zdrowotne. Litość w przypadku internetowego romansu nie jest dobrym doradcą. Niekiedy ofiary oszustwa traciły majątek życia, przelewając go wprost na konta nieistniejącego w rzeczywistości amanta.

Kolejne zagrożenie wiąże się z nieznanymi plikami, które może przesłać nam nieznajoma osoba. Najczęściej internauta będzie tłumaczył, że chce pochwalić się zdjęciami lub filmami. Dlaczego jest to zagrożenie? W przesłanych nam danych mogą znajdować się wirusy i keyloggery, które ułatwią hackerowi wychwycenie zawartości naszego dysku lub haseł np. do konta w banku.

Ostatnie niebezpieczeństwo wiąże się ze zjawiskiem internetowego szantażu. Internetowy romans przeradza się niekiedy w bardzo intymną relację. Internauci przesyłają sobie między innymi nagie lub półnagie fotografie lub filmy w bardzo osobistych czynnościach. Zdecydowanie ostrzegamy przed takim postępowaniem! Osoba, której zaufaliśmy może szantażować nas, że opublikuje „kompromitujące” fotografie w przypadku braku przelania mu określonej kwoty lub zakupu konkretnej rzeczy.

Skoro wiemy już jakie zagrożenie niesie ze sobą romans w sieci, jak się przed nim chronić?

Romans w sieci to niebezpieczeństwo! Nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie (fot. pixabay.com)

Romans w sieci to niebezpieczeństwo! Nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie (fot. pixabay.com)

Jak nie dać się oszukać?

Przede wszystkim stosujmy się do zasady ograniczonego zaufania. Osoba po drugiej stronie monitora może mieć nieuczciwe zamiary i lepiej o tym pamiętać. W żadnym wypadku nie wysyłajmy jej zdjęć, które ta może wykorzystać. Jeżeli wybranek lub wybranka zaczyna też rozmawiać o pieniądzach i problemach finansowych, sugerując potrzebę pomocy – zakończmy taką relację. W zdecydowanej części jest to nieuczciwa gra. Z kolei zdjęcia czy filmy od drugiej osoby lepiej odtwarzać za pomocą komunikatorów, a nie przyjmować na maila.

Zawsze chroń swoje pliki - nie wysyłaj ich nieznanym osobom (fot. pixabay.com)

Zawsze chroń swoje pliki – nie wysyłaj ich nieznanym osobom (fot. pixabay.com)

Jeżeli bardzo zależy nam na relacji, ale mamy pewne podejrzenia – najlepiej zwrócić się o pomoc do prywatnego detektywa. Ten dysponuje sprzętem, który pozwoli na monitorowanie komputera osoba po drugiej stronie lub specjalnymi minikamerami, ułatwiające sprawdzenie czy nasz wybranek lub wybranka rzeczywiście ma uczciwe zamiary.

Podsumowując pamiętajmy, że romans w sieci nie jest niczym złym i może być traktowany jako niewinna przygoda. Zawsze należy zachować jednak czujność i ograniczone zaufanie do osoby poznanej w Internecie. Jeżeli coś wzbudzi nasze wątpliwości i podejrzenia – lepiej zakończyć znajomość. W ten sposób chronimy zarówno siebie jak i bliskich!